czwartek, 10 kwietnia 2014
1
Wrocław.. Zwykłe, wieczne zatłoczone miasto, które mimo wszystko ma w sobie coś, co do niego ciągnie. Można tutaj spotkać dziwnych ludzi, ale też nawiązać bardzo ciekawe znajomości. To miasto żyje nocą, chociaż w dzień również jest piękne, rynek, kamienice, Ostrów- to wszystko jest cudowne, chociaż czasami nie potrafię zrozumieć dlaczego to miejsce tak mnie do siebie przyciąga i dlaczego nadal tutaj tkwię. No właśnie, pomiędzy tym wszystkim, w środku tego miasta i między tymi wszystkimi, ciągle spieszącymi się ludźmi jestem JA. Zwiedzając wyobraźnią miasto zapomniałam o czym miałam pisać, a mianowicie o sobie. Zacznijmy więc od początku, tak jak na rozmowie kwalifikacyjnej. Nazywam się Julia i mam 18 lat i jestem uczennicą liceum profilowanego we Wrocławiu. Wiele osób, które mnie poznaje myśli, że jestem bezczelną, wredną i arogancką gówniarą, jednak rzadko kto po takiej ocenie stara się dotrzeć do wnętrza mojej duszy, poznać mnie i dowiedzieć się dlaczego taka jestem. Tak bardzo nie lubię oceniania ludzi po pozorach, ale wiem też, że dzięki temu poznaje się prawdziwych przyjaciół, bo przecież tylko wytrwali potrafią dostrzec to czego nie chcieli inni. I w tym momencie dochodzimy do sedna sprawy, czyli do tego po co założyłam tego bloga. Jestem marzycielką, często tworzę sobie w głowie sytuacje, które tak naprawdę nigdy się nie zdarzą, ale mimo wszystko uwielbiam to robić. Odchodzę wtedy w inny świat, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, może i można by nazwać to tchórzostwem, ale w sumie mam to gdzieś. Blog powstał po to, abym mogła wyładować te swoje "scenariusze", gdzieś to zapisać. Dlaczego akurat Justin Bieber? Dużo ostatnio czytałam o tym człowieku, spędzałam godziny na przeglądaniu stron na fejsie o nim, czytałam różne artykuły, wypowiedzi Beliebers, obejrzałam filmy i załamałam się tym jak wielu ludzi ocenia tego człowieka po pozorach. Nie znając go, czytając jakieś głupie plotki na jego temat, po prostu oceniają. Znam to z własnego doświadczenia, jednak nie potrafię sobie nawet wyobrazić tego co czuje on. Tysiące ludzi, którzy nigdy go nie poznali mają odwagę go obrażać. Oczywiście on popełnia błędy, ale przecież KAŻDY z nas to robi! Tylko różnica tkwi w tym, że na Justina patrzy cały świat, obserwują każdy jego krok, a niektórzy czekają tylko na to, aż popełni błąd, z nami jest inaczej, na nas patrzy garstka ważnych dla nas osób. Oczywiście zdarzają się też Ci, którzy życzą nam źle, ale nie w takim stopniu. Ja również go nie znam, patrzę na niego z boku, ocenić jego osobę mogę jedynie poprzez innych ludzi, jednak staram się go zrozumieć, bo przecież kto z nas poradziłby sobie bez skazy z takim natłokiem? Patrząc na niego widzę tylko trochę zagubionego młodego człowieka, bez chwili prywatności, który musi uważać na to co mówi i co robi, każde jego wyjście budzi ogromne zamieszanie a najgorsze chyba w tym wszystkim jest to, że musi uważać na to komu ufa. Jednak widzę też chłopaka, który stara się robić to co kocha, bo wie, że są też Beliebers, które były przy nim zawsze, które są dla niego najważniejsze i skoczą za nim w ogień. Jego historia natchnęła mnie do napisania własnej, trochę miłosnej, właśnie z Justinem w roli głównej. To był taki "mały" wstęp. Następnie zacznę opowiadać wam moją historię.. Siema!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz